Numer bieżący

Plik do pobrania: Biuletyn Energia Elektryczna 09/2016

 

Szanowni Państwo

Stało się dobrą tradycją, że wrześniowe wydanie „Energii Elektrycznej” koncentruje swoją uwagę wokół największego wydarzenia w branży energetycznej – targów ENERGETAB. W tym roku mamy szczególny powód do przyjrzenia się tej wyjątkowej imprezie, przypomnienia jej twórców oraz kluczowych momentów w procesie rozwoju. Mija właśnie 25 lat od

zapoczątkowania dobrej i kreatywnej współpracy pomiędzy PTPiREE a Zakładem Informatyki, Automatyki i Doskonalenia Zawodowego – inicjatorem i organizatorem tego dorocznego międzynarodowego wydarzenia w Bielsku-Białej. Cieszy nas fakt, że mimo wielu obowiązków, niemal w przededniu imprezy spotkali się z nami: Janusz Kisiel, prezes ZIAD Bielsko-Biała oraz Ryszard Migdalski, dyrektor ds. targów i szkoleń ZIAD. Dzięki tej rozmowie możemy spojrzeć nie tylko na poszczególne etapy rozwoju ENERGETAB-u, ale również na jego współczesne oblicze.

A obecny wizerunek dynamicznych i prężnych targów bielskich kreują w dużej mierze wystawcy, ich ambitne projekty i rozwiązania techniczne. Jedną z wartych odnotowania innowacji są rozwiązania w zakresie automatyzacji sieci proponowane przez Schneider Electric, firmę kojarzoną dotychczas na rynku energetycznym jako dostawcę zabezpieczeń. Natomiast rozwiązania, o których rozmawiamy na naszych łamach z dyrektorem sprzedaży Schneider Electric, Piotrem Dąbrowskim pozwalają w znaczący sposób poprawić wskaźniki SAIDI i SAIFI, a poprzez to realizować postawione przed energetyką ambitne cele związane z poprawą niezawodności dostaw energii elektrycznej.

W dziale Technika i technologie przyglądamy się również problematyce strat w sieci SN wywołanych przez rozproszone źródła energii.

Targi bielskie w naturalny sposób koncentrują naszą uwagę na sprawach technicznych. W bieżącym wydaniu nie zapominamy jednak o zagadnieniach związanych z rynkiem i regulacjami. W dziale im poświęconym przyglądamy się długofalowym planom rządu wobec energetyki, wyłaniającym się z zaprezentowanej niedawno Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj zapowiadane wprowadzenie rynku mocy oraz konkretne działania Ministerstwa Energii w tym kierunku. Ich celem długofalowym jest zapewnienie ciągłości i stabilności dostaw energii elektrycznej.

Jak zawsze, także i w bieżącym wydaniu dokonujemy przeglądu najważniejszych zmian w prawie, prezentujemy wydarzenia w branży, a także przyglądamy się poszczególnym spółkom i prezentujemy najciekawsze informacje związane z ich działalnością.

Mając nadzieję, że „Energia Elektryczna” będzie towarzyszyła Państwu podczas tegorocznych targów ENERGETAB, a także długo po ich zakończeniu – zapraszam do lektury!

Andrzej Pazda
Redaktor Naczelny

 

INFORMACJE ZE SPÓŁEK

  • Energa-Operator. Lotnicza Inspekcja sieci
  • Tauron Dystrybucja. Modernizacja w Jeleniej Górze
  • Tauron Dystrybucja. Ładowanie autobusów elektrycznych
  • PGE Dystrybucja. Przebudowa linii Łowicz-Sochaczew
  • PSE. Linia Kozienice-Ołtarzew
  • PGE Dystrybucja. 51 tys. inteligentnych liczników

 

ROZMOWA MIESIĄCA

Ćwierć wieku twórczej współpracy. Wywiad z Januszem Kisielem, prezesem ZIAD Bielsko-Biała oraz Ryszardem Migdalskim, dyrektorem ds. targów i szkoleń ZIAD.

 

Z DZIAŁALNOŚCI PTPIREE

  • Rozporządzenie BHP
  • Zespół PTPiREE ds. Ruchu
  • Programy łączeniowe
  • Założenia rynku mocy

 

RYNEK I REGULACJE

Strategia bez energetycznej rewolucji (Adam Sofuł)
Rozwój energetyki jądrowej, przechodzenie na gospodarkę niskoemisyjną, przy jednoczesnym utrzymywaniu aktywów węglowych – taką wizję przyszłości energetyki można odczytać z zaprezentowanej niedawno Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Paragraf w sieci (Katarzyna Zalewska – Wojtuś, Przemysław Kałek)

  • Akty wykonawcze do znowelizowanej ustawy o OZE
  • Implementacja dyrektywy w sprawie cyberbezpieczeństwa
  • Projekt nowelizacji Kodeksu postępowania Administracyjnego
  • Transfer nadzoru w zakresie zadań związanych z obronnością do Ministra Energii

 

TECHNIKA I TECHNOLOGIE

Inwestycja w Self Healing Grid – to się po prostu opłaca...
Rozmowa z Piotrem Dąbrowskim, Dyrektorem Sprzedaży Schneider Electric.

Generacja rozproszona źrodłem strat w sieci SN (Marcin Wilczek)
Rozproszone źródła energii elektrycznej przyłączane do sieci dystrybucyjnych z jednym kierunkiem przepływu mocy zmieniają: rozpływy prądów, wartości napięć w otoczeniu źródła oraz ilość strat w sieci. Zmiany te są uwarunkowane przede wszystkim: strukturą sieci, miejscem przyłączenia źródła, mocą znamionową źródła i mocami odbieranymi w sieci.

istra Energii

 

WYDARZENIA

  • ENERGETAB 2016. Wydarzenie dla branży

 

FELIETON

Myśli na słowa (Andrzej Nehrebecki)

Skończyły się wakacje. Wprawdzie niektórzy dawno już zapomnieli o urlopie. Załóżmy, że wróciliśmy pełni sił i werwy do pracy. Dzieci wysłaliśmy do szkół. Niech się uczą, aby coś osiągnęły w życiu. Bynajmniej Polacy nie mają wcale aż tak lekko.

Język polski uznawany jest za wyjątkowo trudny. Co do tego zgadzają się zarówno uczący się jego obcokrajowcy, jak też językoznawcy. We wszelkich porównaniach wyprzedza fiński i węgierski, a ponadto bije na głowę chiński i japoński. Zdecydowanie deklasuje włoski i hiszpański, które zresztą powszechnie uważa się za najłatwiejsze. Polski ma mocno skomplikowaną gramatykę, a na domiar tego mnóstwo wyjątków. Sami przy tym nie potrafimy posługiwać się prawidłowo wszystkimi siedmioma przypadkami. Chociażby sporo kłopotów sprawia nam biernik, który może mieć formę równą raz mianownikowi, a innym razem dopełniaczowi. Totalnie już nie lubimy wołacza. Zazwyczaj całkowicie lekceważymy jego istnienie, zwracając się do innych w mianowniku. O ile w rozmowie można to jeszcze przełknąć, o tyle w tekstach pisanych jest poważnym błędem. W zdecydowanej większości maili, które otrzymuję, znajomi zwracają się do mnie „Andrzej” zamiast „Andrzeju”. Symptomatycznym przykładem jest liczebnik „dwa”. Posiada on aż siedemnaście (!) rożnych form gramatycznych (dwóch, dwie, dwoje, dwoma, dwojgu itd.). Węzeł gordyjski. W angielskim istnieje tylko w jednej postaci (two), używanej w wielu kontekstach. Podobnie ortografia i interpunkcja stanowią dla każdego nie lada wyzwanie. Cudzoziemcom najwięcej problemów stwarza jednak artykułowanie „szypiaszczych” głosek. Pośród uczących się języka polskiego popularna jest anegdota: „Dlaczego Szczecin i Cieszyn pisze się inaczej skoro wymawia się tak samo?”. Mimo wszystko, po kilku latach pobytu w Polsce można sobie z tymi trudnościami całkiem nieźle radzić.

Dokonanie przekładu na dowolny język, wbrew pozorom, nie jest nadmiernie kłopotliwe. Przy pomocy fachowca oczywiście. Bez zawierzania zbytnio tłumaczom internetowym. Prawdziwym wyzwaniem jawi się dopiero umiejętność przełożenia własnych myśli na słowa. Tu nikt nie pomoże. Komunikujemy się ze sobą werbalnie i niewerbalnie. Przekaz musi być zrozumiały i spójny. Odbiorcy analizują wypowiedziane treści i podejmują, bądź nie, określone działania. Do złudzenia przypomina to zabawę w „głuchy telefon”. Nieprecyzyjnie wypowiadane myśli przynoszą niekiedy efekty zupełnie odmienne od zamierzonych. Po części można temu zapobiegać, dopytując się o poprawność zrozumienia udzielonej informacji. Przeważnie jednak słuchający nie kwapią się do dzielenia się swoimi wątpliwościami. Zwłaszcza wobec apodyktycznego przełożonego. Nie chcą być posądzeni o ignorancję. Później tracą mnóstwo czasu, aby odgadnąć, co szef miał na myśli. Efektywność pracy maleje. Narasta stres. Nikomu nie przynosi to korzyści. Warto więc wciąż pamiętać, że dobra komunikacja jest nie tylko podstawą współżycia społecznego, ale także sprawnego działania firmy.

Nawet największy talent oratorski nie pomoże, gdy nie ma się nic sensownego do powiedzenia. Rzecz jasna poza konkursami krasomówstwa. Należy zachowywać umiar, a ponad wszystko szacunek dla audytorium. Nieraz chwila milczenia bywa bardziej wymowna niż potok słów. Jedni mówią, co wiedzą, choć nie zawsze wiedzą, co mówią. Inni mówią, co myślą, choć nie zawsze myślą, kiedy mówią. Na wszelki wypadek polecam pięć przykazań członka partii. Tej onegdaj jedynej słusznej. Po pierwsze, nie myśl. Po drugie, jak myślisz, to nie mów. Po trzecie, jak mówisz, to nie pisz. Po czwarte, jak piszesz, to nie podpisuj się. Po piąte, jak podpisujesz się, to nie dziw się.